| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Rejestracja | Zaloguj |


Poprzedni temat «» Następny temat
35. Letnia panna młoda 36. Tajemnica srebrnej szkatułki
Autor Wiadomość
Dannelia 
Gaduła


Wiek: 37
Dołączyła: 27 Sty 2013
Posty: 100
Skąd: Koszalin
Wysłany: 2013-03-04, 21:30   

Pi?kne! :-) Mnie osobi?cie zako?czenie roz?o?y?o na obie ?opatki! Uwielbiam t? sag?!
_________________
tam, gdzie pola kwitnących róż, to czas, gdzie nie ma nas...
 
   Podziel się na:     
marzena 
Mistrzyni


Wiek: 37
Dołączyła: 23 Wrz 2012
Posty: 4655
Skąd: karczew
Wysłany: 2013-03-05, 11:00   

Jak dla mnie mog?aby by? kontynuacja.Synne urodzi?a blizniaki wi?c mog?oby by? 20 lat pózniej...z ch?ci? pozna?abym losy jej dzieci :)
_________________
Czas na zmiany....
 
   Podziel się na:     
Aneta 
Mistrzyni

Wiek: 35
Dołączyła: 25 Lip 2012
Posty: 4503
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-06, 10:58   

A ja uwa?am, ?e kontynuacja nie jest potrzebna. To Agnete nie Synne by?a moj? bohaterk?. :-) Poza tym ostatni tom jest tak przepi?kny, ?e nie warto nic wi?cej ju? do niego dodawa?, bo to jedynie mog?oby zaszkodzi?. Ja p?aka?am praktycznie nieustannie, tyle wzrusze?. Nils w ko?cu zrobi? co?, co go dr?czy?o. Nie popieram takich zachowa?, ale pokaza?, ?e ma charakter, ?e cho? raz mo?e zrobi? co? dla kogo?(uratowanie dziecka i oszcz?dzenie psychiki Johannesa, bo przecie? to Edvard sta? za zamordowaniem swej ?ony). Mo?na d?ugo mówi?. Co do Edvarda to wiesz ju? Asiu co mia?am na my?li pisz?c, ?e co? go z?ama?o. Szczerze kocha? Bolette. Straci? j? i wyzwoli? w sobie najgorsze cechy swego charakteru. Bez niej nic ju? nie smakowa?o tak samo. Ona mo?e by?aby w stanie pokona? ?yj?ce w nim z?o, które jeszcze by?o u?pione, sta?o si? inaczej, umar?a, nie mogli by? razem. Edvard jakoby straci? sw? dusz?, by czyni? z?o, tylko ono go poch?ania?o. Có?, utrata kogo?, kto jest nam ca?ym ?wiatem, mo?e doprowadzi? na skraj przepa?ci, do szale?stwa b?d? ch?ci zemsty. Nie ka?dy w ciszy cierpi przez ca?e ?ycie.
_________________
Mój raj jest gdziekolwiek jesteś Ty.
 
   Podziel się na:     
Joanna Maria 
Mistrzyni


Wiek: 46
Dołączyła: 09 Sie 2012
Posty: 2702
Skąd: Zawadzkie(opolskie)
Wysłany: 2013-03-06, 13:35   

Edvard był nie "młody gniewny" ale stary wk******y:))) :mrgreen:
:mrgreen: :mrgreen: na cały świat.

Rzeczywiście, to go złamało, ale przecież to nie oznacza, że powinien wszystkim dowalać:)
I nie tylko, to dla mnie taki psychopata, który cieszy się z klęski słabszych, nawet syna czy wnuka.
Ja nie uważam, żeby sagę trzeba było przedłużać. A tak w ogóle, to uważam, że wątek Nielsa i pożaru, przyszedł autorce na myśl, by jakoś wybrnąć i pozakończać wszystkie wątki. What do You think?:))
 
   Podziel się na:     
Aneta 
Mistrzyni

Wiek: 35
Dołączyła: 25 Lip 2012
Posty: 4503
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-06, 20:14   

Poniek?d na pewno tak, ale jak to u?atwi?o niektóre sprawy. Na przyk?ad wyr?czy? Johannesa w ojcobójstwie, do którego mog?oby doj??, gdyby Johannes dowiedzia? si?, ?e to ojciec zabi? jego matk? wcze?niej doprowadzaj?c swym post?powaniem do cz??ciowej utraty zmys?ów. Poza tym mrok ?ycia Johannesa odszed? w zapomnienie. Bez tych martwych ptaków ?ycie od razu wydawa?o si? ja?niejsze i mniej przyt?aczaj?ce.

Edvard widocznie mia? psychopatyczne zap?dy. Jego ?ycie bez Bolette wype?ni? tylko mrok, w którym zatraci? siebie lub wyzwoli? w sobie to co najgorsze. Zatraci? ca?e swoje cz?owiecze?stwo. Tak, by? straszn?, okrutn? postaci?. Jego z?o i zemsta nie mia?y granic.
_________________
Mój raj jest gdziekolwiek jesteś Ty.
 
   Podziel się na:     
Joanna Maria 
Mistrzyni


Wiek: 46
Dołączyła: 09 Sie 2012
Posty: 2702
Skąd: Zawadzkie(opolskie)
Wysłany: 2013-03-06, 21:31   

dokładnie, nie mam takiej retoryki, ale to samo myślałam. :D :D :D :D
 
   Podziel się na:     
Kawasumi 
Mistrzyni
;)


Wiek: 26
Dołączyła: 29 Lip 2011
Posty: 18998
Skąd: Radomsko
Wysłany: 2013-10-28, 18:17   

tom był taki gdzieś dziwny. Bardzo zdziwiło mnie zachowanie Marcela. Najpierw na nic się nie zgadzał, potem nagle zmienił zdanie. Coś mi się wydaje, że zginie w tej wodzie. Szkoda... ale coś musi się takiego stać, bo niestety znam zakończenie, bo ktoś się wygadał w początkowych tomach. Ciekawi mnie bardzo, co jest w szkatułce, którą zostawił uzdrowiciel. Bardzo dużo ślubów było w tym tomie, ale nie spodziewałam się, że Synne i Edvard tak szybko wezmą ślub. Ale dobrze, że są razem. Pasują do siebie. Dobrze, że Adeline tak postąpiła z Christoph'erem, ale on też dziwnie się zachował. Bo jeżeli ją kocha, to dlaczego za nią nie pobiegł? Dlaczego jej nie powstrzymał przed wyjazdem? Sara dalej ma jakieś nadzieje na bycie z de Barrasem, ależ ona głupia. Ma faceta, który na nią zasługuje i ona na niego zresztą też. Ta rozmowa z Adeline też nie była potrzebna. Spotkanie Nathanaela i Nathana było wzruszajace, ale to co myślałam się nie zdarzyło.

[ Dodano: 2013-10-30, 13:58 ]
Ostatni tom był najlepszy ze wszystkich, ale łzy lały się strumieniami. Prawie wszystko skończyło się dobrze, nawet Sara tak jakby się zmieniała. Szkoda tylko, że Marcel umarł. Chociaż sądziłam, że zginie w wodzie, ale on trzymał się jeszcze przez cały tom. Ta jego przemowa do Agnete i Johannesa chwytała za serce. Bardzo podobało mi się, że Agnete, mimo ślubu z innym, zostawiła też nazwisko pierwszego męża. Bardzo zdziwiło mnie, że to akurat Johannes uratował Francuza. Christophe w końcu zmądrzał i założył rodzinę z Adeline. A w szkatułce taktycznie była spisana cała przyszłość Agnete.
_________________
Tam, gdzie fikcja łączy się z rzeczywistością...
 
 
   Podziel się na:     
Joanna Maria 
Mistrzyni


Wiek: 46
Dołączyła: 09 Sie 2012
Posty: 2702
Skąd: Zawadzkie(opolskie)
Wysłany: 2013-11-02, 19:07   

ale warto było czytać. TOM 36 NAJLEPSZY!!!!

Dziwne,ale ta saga , piękna, chodzi za psie pieniądze na Allegro i cieszy się tam małą popularnością.
Inne starsze lepiej się sprzedają.
 
   Podziel się na:     
Kawasumi 
Mistrzyni
;)


Wiek: 26
Dołączyła: 29 Lip 2011
Posty: 18998
Skąd: Radomsko
Wysłany: 2013-11-02, 21:03   

Ostatni tom był tak jakby przewrotem. Niektórych momentów się nie spodziewaan albo inaczej je sobie wyobrażałam. Ale warto poznać tą sagę.
_________________
Tam, gdzie fikcja łączy się z rzeczywistością...
 
 
   Podziel się na:     
Joanna Maria 
Mistrzyni


Wiek: 46
Dołączyła: 09 Sie 2012
Posty: 2702
Skąd: Zawadzkie(opolskie)
Wysłany: 2013-11-02, 23:19   

ależ naturalnie, ja też się dałam skusić, wprawdzie nieco później niż grupa kupujących co tydzień, ale jednak.
Stary Edward i Synek Nilsa, Erich ( chyba tak było)- napsuli mi krwi, a z bab Sophie.

Żona ojca Marcela się zrehabilitowała, na koniec nawet ją polubiłam.
Wkurzała mnie niestabilność uczuciowa Nathanaela.
 
   Podziel się na:     
Kawasumi 
Mistrzyni
;)


Wiek: 26
Dołączyła: 29 Lip 2011
Posty: 18998
Skąd: Radomsko
Wysłany: 2013-11-02, 23:37   

Też polubiłam Ingelę. Denerwująca była jeszcze Sara. A i jeszcze Gabriel działał mi na nerwy. Nathanael z początku taki był, ale później też się zrehabilitował, w dużej mierze przyczyniła się do tego Maren, no ale jednak.

Moim zdaniem Merete bardzo się popisała, pisząc tę sagę. Z czystym sumieniem polecam każdemu ;)
_________________
Tam, gdzie fikcja łączy się z rzeczywistością...
 
 
   Podziel się na:     
Aska751 
Dyskutantka

Wiek: 31
Dołączyła: 25 Cze 2010
Posty: 53
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-11-03, 23:39   

Piękna jest ta saga,podobało mi się jej zakończenie.
 
   Podziel się na:     
Joanna Maria 
Mistrzyni


Wiek: 46
Dołączyła: 09 Sie 2012
Posty: 2702
Skąd: Zawadzkie(opolskie)
Wysłany: 2013-11-04, 06:55   

Kawasumi napisał/a:
Denerwująca była jeszcze Sara. A u jeszcze Gabriel działał mi na nerwy.

jeden wart drugiego, ale z drugiej strony, saga bez takich czarnych charakterów byłaby nudna.
 
   Podziel się na:     
elninka 
Mistrzyni


Wiek: 30
Dołączyła: 07 Sie 2011
Posty: 5505
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-11-04, 09:09   

Mi też ta saga bardzo się podobała. Oczywiście są lepsze i gorsze postacie (jak wszędzie) a tutaj dodatkowo nie można jednoznacznie określić kto był tylko zły albo tylko dobry. Dlatego też ta saga jest szczególnie ciekawa i wyjątkowa :->
_________________
Najgłębsze prze­paście to te, które pow­stały z niewy­powie­dzianych słów
 
   Podziel się na:     
Kawasumi 
Mistrzyni
;)


Wiek: 26
Dołączyła: 29 Lip 2011
Posty: 18998
Skąd: Radomsko
Wysłany: 2013-11-04, 09:57   

Zgadzam się z Tobą w 100 %. To jedna z lepszych sag, które czytałam.
_________________
Tam, gdzie fikcja łączy się z rzeczywistością...
 
 
   Podziel się na:     
Joanna Maria 
Mistrzyni


Wiek: 46
Dołączyła: 09 Sie 2012
Posty: 2702
Skąd: Zawadzkie(opolskie)
Wysłany: 2013-11-13, 07:00   

elninka napisał/a:
Dlatego też ta saga jest szczególnie ciekawa i wyjątkowa :->
zgadzam się, ale mnie się lepiej podobały Trzy siostry.
 
   Podziel się na:     
Fan Sag33 
Zakochany w sagach

Wiek: 38
Dołączył: 15 Sie 2012
Posty: 1763
Skąd: Żory
Wysłany: 2013-11-13, 14:15   

mnie się spodobały obydwie sagi choć Dzieci Sztormu nie doczytałem.a Trzy siostry dopiero na 7 tomie :-)
_________________
Sagomaniak
 
   Podziel się na:     
Joanna Maria 
Mistrzyni


Wiek: 46
Dołączyła: 09 Sie 2012
Posty: 2702
Skąd: Zawadzkie(opolskie)
Wysłany: 2013-11-17, 13:33   

zmienisz zdanie o DZSz po zakończeniu Trzech Sióstr.
 
   Podziel się na:     
Aneta 
Mistrzyni

Wiek: 35
Dołączyła: 25 Lip 2012
Posty: 4503
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-12-20, 09:46   

Dla mnie "Dzieci Sztormu" też są bardzo potężną sagą. Napłakałam się przy niej równo a Agnete pokochałam, bo w niej jest tak wiele ze mnie, moich wyborów, sposobu postępowania. A zakończenie faktycznie przepiękne, przesiąknięte romantyzmem. Dwie zbłąkane dusze się odnalazły w późniejszym wieku i mogły już wtedy stworzyć dojrzały, piękny związek bez grzeszków i występków. Potrafili już wtedy docenić siebie na wzajem w pełni i nie ranić głupstwami jak często czynią to młode małżeństwa. A w głębi duszy i tak czuli się ciągle młodymi, zakochanymi w sobie do szaleństwa ludźmi. Ja się cieszę, że po drodze (we wcześniejszych rozdziałach) Agnete nie zdradziła Marcela, bo inni bohaterowie jednak błądzili a Agnete okazała się wierna i oddana, choć serce zawsze mocniej biło dla Johannesa.
_________________
Mój raj jest gdziekolwiek jesteś Ty.
 
   Podziel się na:     
Joanna Maria 
Mistrzyni


Wiek: 46
Dołączyła: 09 Sie 2012
Posty: 2702
Skąd: Zawadzkie(opolskie)
Wysłany: 2013-12-20, 18:51   

Aneta napisał/a:
A zakończenie faktycznie przepiękne, przesiąknięte romantyzmem. Dwie zbłąkane dusze się odnalazły w późniejszym wieku i mogły już wtedy stworzyć dojrzały, piękny związek bez grzeszków i występków
nic dodać nic ująć, jak pięknie napisane!!!
 
   Podziel się na:     
Ispahan 
Redaktorka

Wiek: 36
Dołączyła: 20 Paź 2014
Posty: 276
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 2016-11-06, 21:10   

BARDZO PIĘKNA SAGA.
Dopiero się z nią uporałam, bo rozwlekałam czytanie jak mogłam, żeby dłużej trwało;-)
To co napisała Aneta idealnie oddaje zakończenie, wspaniałe podsumowanie.
A jednak strasznie ciężko przyszło mi się pogodzić z odejściem Marcela. Również wiedziałam jaki będzie koniec (coś tam się wymsknęło w postach dotyczących początkowych tomów;), tylko nie wiedziałam w jaki sposób do tego dojdzie. Cieszę się jedynie, ze autorka nie uczyniła tego tak niespodziewanie jak w innej sadze. Dzięki temu, że Marcel nie zginął w morzu, można było jakoś to przełknąć, ale i tak płakałam jak bóbr. Marcel nie był dla mnie jedynie obcym który był na Jomfruland gościem. On był wspaniałym człowiekiem, pełnym życia, utalentowanym i dobrym, był cudownym mężem dla Agnete, prawdziwą opoką, a ich miłość była tak silna i pełna namiętności, że jego strata wydaje się być niepowetowana. Jednak cały zamysł autorki na powtórne zejście się dzieci sztormu był w sumie bardzo fajny.
Samotny i czekający Johannes był dla Agnete takim "ubezpieczeniem" - przez to nie stała się zgorzkniałą wdową, ale znowu szczęśliwą zakochaną i kochaną kobietą. Również jej brat Natanael ma taką podobną "opcję" w zanadrzu...
 
   Podziel się na:     
Kawasumi 
Mistrzyni
;)


Wiek: 26
Dołączyła: 29 Lip 2011
Posty: 18998
Skąd: Radomsko
Wysłany: 2016-11-07, 09:45   

Tak, zgadzam się w 100 % z Tobą. Super saga i niezły wysiskacz łez. Ale na pewno warta przeczytania ;-)
_________________
Tam, gdzie fikcja łączy się z rzeczywistością...
 
 
   Podziel się na:     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż darmowe forum dyskusyjne całkowicie za darmo





Design by Forum Komputerowe - SITEMAP - mangi
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 10